poniedziałek, 23 lutego 2015

Rozdział 2, cz.5- " Ognisko "

Dochodziła godzina 13:30, a ja byłam jeszcze w piżamie. Alicja siedziała na dole w kuchni, chłopaków  z 1D nie było jeszcze widać ale za to słychać było ich w całym domu.
Weszłam do łazienki, umyłam twarz,ręce i rozczesałam włosy po czym ubrałam się we wcześniej przygotowany zestaw:
po czym wyszłam z łazienki i z łóżka wzięłam mój telefon po czym zeszłam na dół. Rodziców nie było w domu.
Hej!-rzekłam w stronę mojej bff siedzącej w kuchni i pijącej kawę- Hejka-odpowiedziała - No a ty mi kawy nie zrobiłaś?-powiedziałam z lekkim uśmieszkiem na twarzy- Haha nie, ale zaraz ci zrobię-rzekła - Nie no spoko, nie trzeba, napiję się soku-powiedziałam i do szklanki wlałam sok marchewkowy i w tym samym czasie pojawił się Louis który mi go zabrał i wypił - Ty mendo nienapita! wypiłeś mi mój sok!-rzekłam i zaczęłam gonić Louisa po całej kuchni i salonie aż w końcu przestałam bo Harry, Liam, Zayn , Niall no i Alicja się patrzyli na nas jak na idiotów. 
Debil!-rzekłam i wróciłam do kuchni, tym razem nalałam w szklankę zimną wodę z kranu i wypiłam ją jednym duszkiem. Wszyscy robili co innego, Louis i Liam zmywali naczynia, Harry,Niall i Zayn oglądali TV  a ja z Aliss poszłam na miasto, tzn chciałam ją oprowadzić po mieście.
Szłyśmy w stronę mojej szkoły, pokazałam jej moją szkołę i trochę o niej opowiedziałam, potem poszłyśmy do centrum handlowego a na końcu do pizzeri. Ok 18:00 wróciłyśmy do domu, ogarnęłyśmy się u mnie w pokoju. Po czym przyszedł Liam powiedzieć że nasi rodzice wrócą dopiero jutro wieczorem i że dzisiaj robimy ognisko o 19:30.  Chwilę z nim pogadałyśmy i zamknęłyśmy się w pokoju. 
Dobra co ubierasz?-zapytałam moją przyjaciółkę- Nie wiem-odpowiedziała - Wiesz będzie pewnie trochę znajomych Liama i reszty 1D także trzeba jakoś wyglądać, na dodatek ma być Perrie,Danielle i Eleanor- powiedziałam- Cooo? mają być Danielle, Perrie i Eleanor ? No to meeega bo w końcu będę mogła je poznać osobiście- odpowiedziała - Ja też się cieszę-powiedziałam.
Zaczęłyśmy się szykować. Ja byłam ubrana tak:
A Alicja ubrała także czarne krótkie spodenki, różowy top i czarne converse.
Jeszcze zrobiłyśmy delikatne makijaże po czym zrobiłyśmy sobie selfie i od razu wrzuciłam je na instagrama po czym zobaczyłam że jest już 19:35, czas zejść na dół, tak też zrobiłyśmy. Na dole było już parę osób, m.in Danielle, Eleanor i Perrie. Od razu się z nimi przywitałyśmy i wyszliśmy z domu do ogrodu. Chłopaki szybko to ogarnęli, 10 minut później byli już wszyscy. Ognisko było super, śpiew,taniec itp. było na prawdę super, porobiliśmy pełno zdjęć . Siedziałam u Harry'ego na kolana od około 15 minut, zaczęliśmy się całować. Na ognisku było bez alkoholu bo Harry,Louis, Niall, Zayn, Perrie, Eleanor i Danielle jeszcze dzisiaj wracali do Londynu. Ognisko zakończyło się po 22:00, o 23:00 już nikogo nie było, ja , Liam oraz Alicja ogarnęliśmy ten " śmietnik " po ognisku i poszliśmy spać.


sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 2, Cz.4 - " Druga część wakacji "

Alicjaa! obudź się spóźnimy się na samolot!-krzyczałam na cały jej pokój a ta wstała i zerwała się z łóżka jak opętana, a ja zaczęłam się śmiać po czym pokazałam jej zegarek który wskazywał godzinę 5:00, o 8:30 mieliśmy samolot. Alicja popędziła w stronę łazienki, po 10 minutach przyszła cała gotowa i zabrałyśmy nasze rzeczy po czym zeszłyśmy na dół.
Zjadłyśmy śniadanie, ubrałyśmy buty i wyszłyśmy z domu. Mama Aliss zawiozła nas na lotnisko na którym byłyśmy o 5:50, wzięłyśmy nasze rzeczy, pożegnałyśmy się z mamą Aliss po czym weszłyśmy do budynku, to na wielkiej elektronicznej tablicy oznaczającej " Check-in" znalazłyśmy numer naszegoo lotu, udałyśmy się z walizkami do odpowiedniego stanowiska i stanęłyśmy w kolejce, Kiedy nadeszła nasza kolej to miła pani w rudych włosach sięgających jej do ramion 
sprawdziła nasze dokumenty ( paszport i wizę ) po czym oznakowała moją i Alicji walizkę tak samo zrobiła z moją torbą z laptopem i moim i mojej bff plecakiem. Po czym wydrukowała nam nasze karty pokładowe na których znajdował się numer i kierunek rejsu, godzina zakończenia odprawy i godzina odlotu, oraz nasze miejsce w samolocie moje 21c  ( przy okienku ) oraz 20c miejsce Alicji i numer gate'u - czyli odpowiedniej bramki w poczekalni.Po tym udałyśmy się na kontrolę paszportową oraz bezpieczeństwa. Przeszłyśmy przez bramki,odbyło się bez żadnych komplikacji.
Wreszcie usiadłyśmy w poczekalni, spojrzałam na zegarek, godzina  7:00, miałyśmy jeszcze 1,5h do naszego lotu. Wyciągnęłam telefon i zrobiłam mi i Aliss selfie i wstawiłam je na instagrama, po czym miałam już chować telefon gdy zaczął dzwonić.
Tak słucham?-powiedziałam - Córeczko jesteś już w samolocie?-zapytała się mnie mama- jeszcze nie za 1,5h mamy samolot-odpowiedziałam pogadałam jeszcze chwile z mamą po czym schowałam telefon do kieszeni. Nagle podeszła do nas młoda dziewczyna, wyglądała na 15-16 lat.
Erm, ty jesteś Maggie Payne?-zapytała dziewczyna a mnie totalnie zamurowało- Tak, to ja a co chodzi?-zapytałam - Mogę sobie zrobić z tobą zdjęcie - zapytała - No jasne-odpowiedziałam i ustawiłam się do zdjęcia po czym Alicja zrobiła nam zdjęcie i oddała dziewczynie telefon - Dziękuje- odpowiedziała dziewczyna i odeszła, podeszła do jakiejś pani to pewnie jej mama była. 
Ej no jak ty masz sobie robić zdjęcia z fankami 1D i przez ciebie nie zdążymy na samolot to cię uduszę-powiedziała Alicja- Wyluzuj maleńka- powiedziałam i wstałyśmy z krzeseł bo na zegarze wybiła godzina 8:00 więc ruszyłyśmy w stronę kolejki prowadzącej do samolotu tzn przejścia prowadzącego na powietrze gdzie czekał już samolot. Stałyśmy z Aliss jako 10-11 także szybko to zleciało i kiedy nadeszła nasza kolej to  podałam  z Alicją miłej pani nasze karty pokładowe,ta coś tam zrobiła i połowę ich  nam oddała. Przeszłyśmy "rękawem" wprost do naszego samolotu, na końcu "rękawa"przywitały nas stweardessy, aż w końcu zajęłyśmy nasze miejsca. Od razu napisałam smsa do mamy że siedzimy już w samolocie. 
Punktualnie o 8:30 samolot wystartował. Potem dostałam smsa od mamy że z lotniska odbierze nas piątka z 1D i ochroniarze.
Resztę lotu spędziłam z moją bff w ciszy, ja spałam , Alicja czytała książkę. W końcu się obudziłam a raczej Aliss mnie obudziła z informacją że jesteśmy na miejscu, Samolot wylądował. Wyszłyśmy z niego i poszłyśmy odebrać nasze walizki, po wzięciu walizek zobaczyłam chłopaków z 1D i ochroniarzy, od razu z nimi się przywitałyśmy się z nimi po czym poszłyśmy na pociąg, zajęliśmy miejsca w pociągu i ruszyliśmy.
Resztę dnia spędziłam z 1D i moją bff w domu.

Bohaterowie cz.2

Lucy Smith- Nowa przyjaciółka Meg, dziewczyny
polubiły się gdy tylko Maggie przyszła pierwszy
raz do nowej szkoły i klasy.
Lucy, jest osobą wysportowaną, uwielbia grać w siatkówkę.
Jest kapitanką szkolnej drużyny siatkarskiej " Wolverhampton girls " .

Nicolas Hemmings- Najprzystojniejszy chłopak z klasy do której 
chodzi Maggie. Nicolas jest wysportowany, uwielbia piłkę nożną. Jest kapitanem szkolnej drużyny piłkarskiej " The Fray ". Lucy Smith to jego dziewczyna, za nią Nicolas 
oddałby życie.





poniedziałek, 9 lutego 2015

Rozdział 2, Cz.3- " Wakacje w Polsce "

Wstałam o 7:30, zeszłam z łóżka, ogarnęłam je i poszłam do łazienki.Wzięłam poranny prysznic,umyłam i wysuszyłam włosy po czym ubrałam się w taki zestaw:
po czym rozczesałam włosy i związałam je w wysoką kitkę. Telefon schowałam do kieszeni, jeszcze raz przejrzałam czy wszystko wzięłam. Wszystko było spakowane, wzięłam walizkę do ręki, plecak zarzuciłam na plecy a torbę z laptopem zarzuciłam na ramię i zeszłam na dół.
Zjadłam śniadanie, i wyszłam z rodzicami i bratem, wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy na stację kolejową. Pożegnałam tam się z rodzicami a Liam pojechał ze mną do Londynu. Ok 9:15 byliśmy już w Londynie, ze stacji kolejowej odebrał nas Harry, Zayn,Liam i Louis i aż pięciu ochroniaży, wsiedliśmy do busa 1D i odjechaliśmy na lotnisko Heathrow na którym byliśmy o 10:00, tam pożegnałam się z chłopakami, z Harrym trwałam w pięciominutowym pocałunku i się wydało że z nim jestem, ale mniejsza o to. Weszłam do środka. Samolot miałam na 11:30 więc spokojnie zdążyłam. Na wielkiej elektronicznej tablicy oznaczającej " Check-in" znalazłam numer mojego lotu, udałam się z walizką do odpowiedniego stanowiska i stanęłam w kolejce, Kiedy nadeszła moja kolej to miła pani w czarnych włosach sprawdziła moje dokumenty ( paszport i wizę ) po czym oznakowała moją walizkę tak samo zrobiła z torbą z laptopem i plecakiem. Po czym wydrukowała mi moją kartę pokładową na której znajduje się numer i kierunek rejsu, godzina zakończenia odprawy i godzina odlotu, oraz moje miejsce w samolocie 14C  ( przy okienku ) i numer gate'u - czyli odpowiedniej bramki w poczekalni.Po tym udałam się na kontrolę paszportową oraz bezpieczeństwa. Przeszłam przez bramki,odbyło się bez żadnych komplikacji. 
Wreszcie usiadłam w poczekalni z moim numerkiem gate'u. Usiadłam dosłownie na chwile bo nim zdążyłam spojrzeć na zegar który wisiał nad jednym ze sklepów była godzina 10:45, więc czas zbierać się na samolot. Stanęłam w kolejce, nadeszła moja kolej, podałam miłej pani moją kartę pokładową,ta coś tam zrobiła i połowę jej mi oddała. Przeszłam "rękawem" wprost do mojego samolotu, na końcu "rękawa"przywitały mnie stweardessy, w końcu zajęłam swoje miejsce i czekałam tylko na wylot. W między czasie napisałam smsy do mamy,taty  i chłopaków z 1D  że jestem już w samolocie i czekam na wylot. Punktualnie o 11:30 samolot odleciał.
Mega się cieszyłam że lecę do mojej przyjaciółki Alicji na wakacje, uwielbiałam ją i jej rodzinę oni tworzyli mi dom kiedy miałam problemy za co im serdecznie jeszcze raz dziękuje. W  czasie lotu przeglądałam instagrama, twittera,facebooka itp. Na ig Harry dodał moje i jego zdjęcie z podpisem:
" Na zawsze razem mimo wszystko " 
Od razu to skomentowałam i lajknęłam, widziałam pełno miłych komentarzy pod tym zdjęciem. Na twitterze, facebooku, instagramie i innych stronach internetowych huczało od moich i Harry'ego zdjęć, od plotek itp ale plotki były prawdą:
-" Harry Styles związał się z siostrą Liama Payne"
-" Harry Styles i jego dziewczyna Maggie Payne widziani na zakupach" 
Itp/Itd.. 
Przeczytałam trochę tego i schowałam do kieszeni telefon, szczerze? miałam to gdzieś co oni gadają i wg, ważne jest to że ja i Harry się kochamy i nikt nam tego nie popsuje.
O 13:40  wylądowałam na lotnisku Chopin'a w Warszawie, po wyjściu z samolotu poszłam odebrać bagaż, a następnie czekałam na moją przyjaciółkę a kiedy ją zobaczyłam to dosłownie się na nią rzuciłam że aż prawie byśmy się przewróciły, przywitałam się z nią i poszłyśmy do taxówki. O
14:00 byłyśmy pod jej domem. Wzięłam moją walizkę, zapłaciłam taxówkarzowi i weszłam z Alicją do jej domu.
Mamoooo, mamy gościa!-moja przyjaciółka zawołała swoją mamę i po chwili kobieta zjawiła się w salonie , tak samo jak brat mojej przyjaciółki. Od razu się z nimi przywitałam, brat Alicji zaniósł moją walizkę i torbę z laptopem do pokoju swojej siostry a plecak zostawiłam bo miałam tu pewną rzecz dla Alicji.
Ale się cieszę że przyleciałaś i że nie zapomniałaś o nas!- rzekła mama Alicji
Jak ja bym mogła zapomnieć?przecież to wyście mnie uratowali kiedy miałam problemy itp-powiedziałam.
Kochanie nie dziękuj, robiliśmy to co każdy by zrobił-odpowiedziała kobieta
Z plecaka wyciągnęłam białą kopertę i dałam ją Alicji.
Co to jest?- zapytała Aliss - Otwórz i zobacz -odpowiedziałam
Alicja otworzyła kopertę i wyciągnęła z niej zdjęcie 1D  ze specialną dedykacją od samych chłopaków.
Bożeeeeeeeeeeeeee, nie wierzęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę!-moja przyjaciółka zaczęła piszczeć i mnie mocno przytuliła, po chwili usłyszałam DZIĘKUJE
 Pogadałam z nimi  trochę i poszłam z Alicją na górę do jej pokoju, rozpakowałam się.
Wzięłam 3 paczki z prezentami i zeszłam z nimi na dół.
Usiedliśmy wszyscy przy stole w salonie a ja rozdawałam prezenty.
Najpierw dałam paczkę Alicji, w niej znajdowało się to:
Ta gdy to ujrzała rzuciła się na mnie jak na paczkę chipsów, podziękowała mi, uściskała mnie z całych sił i od razu założyła bluzę i wypsikała się prefumami 1D. 
Następną paczką, była paczka dla brata Alicji, w której znajdowało się to:
Ten jak to zobaczył to wstał, przytulił mnie i dał buziaka w policzek.
Ostatnią paczką była paczka dla mamy Alicji, a w niej było to:
Mama Aliss jak to zobaczyła to mnie uściskała i dała buziaka w policzek.
Jesteście zadowoleni?-zapytałam - Taaaak!-odpowiedzieli wszyscy chórem.
Pogadaliśmy trochę i poszłam z Alicją na miasto, poszłyśmy do Starbucks'a, zamówiłyśmy po dużym Latte Macchiato i usiadłyśmy przy stoliku, nagle zadzwonił mój telefon.
Halo?-powiedziałam - Hej kochanie, to ja Harry-odpowiedział - Aaa hej kochanie, przepraszam że się nie odzywałam ale zapomniałam wybacz mi- powiedziałam - Przecież wiesz że ci zawsze wybaczę hehe- Hazza się zaśmiał - Co robisz?-dodał po chwili - A wiesz właśnie siedzę z przyjaciółką w Starbucks'ie i pijemy Latte Macchiato a ty?-odpowiedziałam i dałam łyk kawy - Jesteśmy z chłopakami w naszej willi w Londynie, wiesz opowiadałem ci już o niej-powiedział - Ahh no tak okej, pozdrów ich tam ok? -powiedziałam- Spoko, wiesz jest na głośno mówiący także oni to słyszą hehe-Odpowiedział loczek - Ahhh to tak?-zapytałam - Czekaj chwilę-dodałam po chwili i zrobiłam telefon na głośno mówiący - Liam ta twoja siostra to niezła dupa!-usłyszałam głos Harry'ego - Kurde Harry! zamknij się okej ?- powiedział Liam - Zamyka to się drzwi i okna lamo - odpowiedział Harry. Chłopacy zaczęli się kłócić, przezywać itp. A Alicji to prawie oczy z orbit wyleciały. 
Dobra ja kończę-powiedziałam i się rozłączyłam.
Ah mówię ci Alicja, z nimi nie da się żyć!-powiedziałam i dałam kolejny łyk kawy- Hehe,przynajmniej masz fajnie, poznałaś ich osobiście, i możesz z nimi spędzać wolny czas jeśli będziesz mogła-powiedziała Aliss - Wiesz to nie jest tak łatwo, od kilku dni jestem z Harrym w związku, co dziennie mam pełno powiadomień na facebooku, twitterze i instagramie, po prostu już czasami nie wyrabiam, ale fakt jest taki że chyba zrozumieli to że mimo że Harry jest ze mną to się nie poddamy itp.- powiedziałam- Ale ty jesteś mądra, hehe-powiedziała Alicja.
Gadałyśmy tak z 30 minut, wypiłyśmy kawę i wyszłyśmy z budynku. Postanowiłyśmy iść na zakupy i tak też zrobiłyśmy. Kupiłam kilka rzeczy dla każdego z 1D i dla moich rodziców. Kupiłyśmy też kartony aby to zapakować i wysłać. O 17:00 byłyśmy w domu, Alicja pomogła mi pakować prezenty, jeszcze w ten sam dzień mama Alicji pomogła zawieść mi je na pocztę. Wszystkie paczki były zaadresowane na mój adres, bo wiedziałam że Liam je odda chłopakom.
Po wysłaniu paczek wróciłam z mamą Alicji do domu, akurat zrobiłyśmy kolację, potem po niej posprzątałyśmy i ja z Alicją poszłam na górę do jej pokoju. Poszłam się wykąpać, zajęło mi to ok 20 minut po czym wróciłam do pokoju, ciuchy które miałam dziś na sobie wrzuciłam do walizki aby nie prać ich u Alicji, tylko dopiero u mnie w domu, nie przeszkadzały mi one w walizce gdyż i tak wiedziałam że wzięłam więcej ciuchów niż powinnam, także na całe 2 tygodnie ich mi starczyło.
Urządziłyśmy sobie z Alicją, jej bratem i jego dziewczyną noc z Horrorami. Spać szłam z Aliss po 2:00 w nocy.





sobota, 7 lutego 2015

Rozdział 2, Cz.2- " Zakończenie roku szkolnego "

Wstałam o 7:00, sprawdziłam telefon a następnie weszłam do łazienki, letni prysznic z rana zawsze poprawia mi humor. Rozczesałam włosy i ubrałam się w czarne rurki, białą koszulę z krótkim rękawem i czarne szpilki. W pokoju zasiadłam przy toaletce i zrobiłam lekki makijaż.
Dzisiaj zakończenie roku szkolnego, całe szczęście. Odpocznę 2 miesiące i zobaczę się niedługo z moją przyjaciółką z Polski- powiedziałam sama do siebie pakując telefon i kilka funtów do torebki. Zeszłam na dół, godzina 7:30. Zjadłam śniadanie, i wyszłam z domu dzisiaj musiałam jechać autobusem. Po jakiś 30 minutach byłam pod szkołą. Tam czekałam na mnie Lucy z resztą ekipy. 
Apel zakończenia roku szkolnego mieliśmy na 8:30, weszliśmy do szkoły, poszliśmy do sklepiku a następnie na salę gimnastyczną.Zajęliśmy nasze miejsca i czekaliśmy na pozostałych,
Ja, Lucy i reszta naszej klasy siedzieliśmy na samym przodzie. Punktualnie o 8:30 na salę wszedł dyrektor i dyrektorka oraz nauczyciele. Apel trwał 20 minut, następnie na sali pojawili się oni.. tak mówię o One Direction, wszyscy zaczęli piszczeć, płakać i krzyczeć. To był dla nas wielki szok!
Chłopcy z 1D zaśpiewali 3 piosenki, coś tam powiedzieli przez mikrofon i znikli z sali w otoczeniu ochroniarzy. Przez cały ich występ czułam na sobie spojrzenie Harry'ego.
Nagle dostałam sms'a od nieznanego numeru: 
" Czekamy przed szkołą w  tour busie " - H.S
Już wiedziałam że to sms od Harry'ego, zapisałam sobie jego numer i poszłam z uczniami z mojej klasy do naszej sali gdzie pani rozdała świadectwa i dyplomy oraz nagrody.
Odebrałam świadectwo,dyplom i mały upominek za bardzo dobre wyniki w nauce, po czym poczekałam z Lucy i resztą naszej szkolnej paczki i wyszliśmy z klasy. Tam się pożegnalismy i ja poszłam do chłopaków.Przywitałam się z nimi i odjechaliśmy, dzisiaj caly dzień chłopacy mieli spędzić u mnie i Liama w domu. Cieszyłam się z tego powodu. O 10:00 byliśmy pod domem, wysiedliśmy i weszliśmy do środka. Od razu pokazałam rodzicom co dostałam , byli ze mnie bardzo dumni. Następnie poszłam do siebie na górę się przebrać, ubrałam czarne legginsy i czarny t-shirt z białym nadrukiem a następnie zmyłam makijaż i włączyłam laptopa, od razu weszłam na skype i połączyłam się  z Alicją. 
Strasznie się stęskniłam za tobą-powiedziałam - Ja za tobą też- rzekła Aliss - Co porabiasz?-zapytałam - A wiesz własnie miałam wychodzić do sklepu z  mamą ale ty zadzwoniłaś i tak o siedzę sobie i gadam- odpowiedziała - Aaaa okej, wiesz niedługo się widzimy kochana, przylecę do ciebie na wakacje ale nie mów nic twojej mamie i tacie okej ?- powiedziałam a na twarzy mojej przyjaciółki pojawił się wielki uśmiech. 
Aaaaaaa! cieszę się!- krzyknęła moja przyjaciółka a ja się zaśmiałam - To kiedy przylatujesz? -zapytała po chwili - Nie powiem ci bo to niespodzianka hehe-powiedziałam- Ale ja nie lubię jak ty tak gadasz hehe bo się denerwuje i doczekać się nie mogę- powiedziała Aliss- Dobra powiem ci ale nikomu ani słówka okej?- powiedziała a moja przyjaciółka skinęła głową na TAK. 
Więc będę u ciebie za tydzień , 2 tygodnie spędzimy razem a potem ty na 2 tygodnie przylatujesz do mnie- powiedziałam - Okej !-odpowiedziała moja przyjaciółka.Jeszcze chwilę pogadałyśmy a potem wyłączyłam laptopa. 
O kurde! to już 13:00 ? za długo gadałam z Aliss- powiedziałam sama do siebie i w pośpiechu zeszłam na obiad, wszyscy już siedzieli przy stole.
Niall! zająłeś moje miejsce- rzekłam a blondyn się zaśmiał - Spokojnie Meg, usiądź koło mnie -powiedział Harry - Okej idę!-powiedziałam i zajęłam miejsce koło loczka.
Zjedliśmy obiad potem poszłam do sypialni rodziców powiedzieć im o wakacjach. Oni się zgodzili, zamówili mi bile do Polski, dali 500 funtów Podziękowałam im i wyszłam z pokoju.
Udałam się na zakupy. Kupiłam prezenty dla mamy Alicji, dla mojej przyjaciółki i jej brata.
Następnie poszłam sobie po kawę do Starbucks'a i wróciłam do domu. Zaczęłam sobie powoli pakować walizkę. Wzięłam dużą walizkę. Spakowałam do niej ciuchy, buty ,kosmetyki i prezenty dla przyjaciółki,jej mamy i brata. Około 17:00 zeszłam na dół, ja,Harry, Liam,Niall,Zayn i Louis oraz moi i Liama rodzice siedzieliśmy w salonie. Każdy siedział gdzie indziej aż w końcu ja poszłam do pokoju. Chwilę później przyszedł za mną Harry. Usiedliśmy u mnie na łóżku.Harry się do mnie przytulił i zaczął całować. A do pokoju weszła moja mama.
To ja wam nie przeszkadzam-powiedziała i wyszła z pokoju ze zdziwioną miną.
Gadaliśmy z Harrym o wszystkim i o niczym, tematy nam się nie kończyły.
Spać szłam o 22:00

czwartek, 5 lutego 2015

Rozdział 2, Cz.1- " Zostaniesz moją dziewczyną.. ? "

Od koncertu 1D w Londynie minęło 2 tygodnie, z Harrym załapałam na prawdę świetny kontakt.
Czułam coś do niego ale nie chciałam mu tego mówić.
Siedziałam właśnie na lunch'u z Lucy, Andym,Davidem , Anabelle, Anne i Veronicą mieliśmy przerwę czterdziesto-minutową na lunch. gadaliśmy sobie, śmialiśmy się i ogólnie lepiej się poznawaliśmy. Dochodziła godzina 11:40, więc nasza grupka wstała z krzeseł i poszliśmy
na angielski który miał być w sali nr. 310 . Usłyszeliśmy dzwonek i szybko biegliśmy żeby się nie spóźnić. Dobiegliśmy tam w 4 minuty, nie spóźniliśmy się. Pani weszła do klasy a my wszyscy za nią. Usiedliśmy do ławek, ja siedziałam z Lucy na samym końcu sali w ostatniej ławce.
Angielski minął szybko, potem mieliśmy 2 wf, historie i przyrodę.Po skończonych lekcjach o 15:30 wyszłam ze szkoły sama bo Lucy się zwolniła godzinę wcześniej. Czekałam przed szkołą na Liama bo miał mnie dziś odebrać ale jego nie było, zamiast jego przyjechał Harry. Oczywiście porobił sobie zdjęcia z fankami i fanami, rozdał kilka autografów i wsiadłam z nim do jego samochodu.
Hejka piękna-odparł loczek - No hej a co ty tu robisz? Nie powinieneś być w Londynie czy gdzieś tam ?- zapytałam - Nie hehe, przyjechałem do ciebie, Liam mi pozwolił po ciebie przyjechać-odpowiedział - Ahh tak, to taki spisek przyjacielski?- odpowiedziałam pytając-  No troszkę tak-dodał Harry.
Przez resztę drogi nie odzywaliśmy się do siebie, dopiero jak dojechaliśmy na parking przy galerii.
Ej do domu miałeś mnie zawieść a nie do galerii!-powiedziałam - Wybacz Meg, ale zabieram cię dziś na kawę - odpowiedział Hazz - No dobrze -powiedziałam.
Wyszliśmy z samochodu, Harry i Ja weszliśmy do galerii, oczywiście nie odbyło się bez robienia zdjęć i rozdawania autografów, Czekałam na Harry'ego w kawiarni , po 15 minutach przyszedł i zamówił dla nas Latte Macchiato
Dziękuje-odparłam i zaczerpnęłam łyk pysznej kawy - Nie ma za co - powiedział Harry.
Gadaliśmy o wszystkim i o niczym, było fajnie. Gadało mi się z Harrym jak z własnym bratem. 
Ok 17:00 wyszliśmy z galerii, mieliśmy już wchodzić do samochodu gdy Harry przyciągnął mnie do siebie.
Słuchaj Meg, znamy się nie za długo ale od pierwszego spojrzenia na ciebie wiedziałem że jesteś tą jedyną, więc mam do ciebie pytanie... * Harry chwile się zaciął * ... 
Pytanie brzmi: Maggie, czy zostaniesz moją dziewczyną? JA CIĘ KOCHAM! - powiedział Harry i mnie pocałował w usta co ja odwzajemniłam.
Tak zostanę-odpowiedziałam. Wiedziałam na co muszę być przygotowana, na  hejty itp. Ale miałam to gdzieś. Eleanor, dziewczyna Louisa też to przeżywała, tak samo jak Perrie i Danielle, ja też to przeżyję i będzie dobrze.
Wsiedliśmy z Harrym do auta i ruszyliśmy w drogę. O 17:40 byliśmy pod moim domem. 
Harry wjechał na posesję i wysiedliśmy z samochodu po czym Harry go zamknął i weszliśmy do środka. 
Hej wszystkim-odparłam - No cześć córcia co tak późno ?- powiedział tata - A wiesz byłam jeszcze z Harrym na kawie - odpowiedziałam - Dzień dobry-powiedział Harry - Dzień dobry - odpowiedział mój i Liama tata.Harry dziś miał nocować u Liama. Cieszyłam się z tego powodu. Po zjedzonej kolacji poszłam do siebie na górę się ogarnąć. Odrobiłam lekcje, spakowałam się na jutro do szkoły i poszłam się wykąpać, umyłam też włosy. Ok pół godziny później siedziałam na łóżku u siebie w pokoju i gadałam na skype z Alicją i jej mamą. Spać szłam po 22:00