Dzisiaj zakończenie roku szkolnego, całe szczęście. Odpocznę 2 miesiące i zobaczę się niedługo z moją przyjaciółką z Polski- powiedziałam sama do siebie pakując telefon i kilka funtów do torebki. Zeszłam na dół, godzina 7:30. Zjadłam śniadanie, i wyszłam z domu dzisiaj musiałam jechać autobusem. Po jakiś 30 minutach byłam pod szkołą. Tam czekałam na mnie Lucy z resztą ekipy.
Apel zakończenia roku szkolnego mieliśmy na 8:30, weszliśmy do szkoły, poszliśmy do sklepiku a następnie na salę gimnastyczną.Zajęliśmy nasze miejsca i czekaliśmy na pozostałych,
Ja, Lucy i reszta naszej klasy siedzieliśmy na samym przodzie. Punktualnie o 8:30 na salę wszedł dyrektor i dyrektorka oraz nauczyciele. Apel trwał 20 minut, następnie na sali pojawili się oni.. tak mówię o One Direction, wszyscy zaczęli piszczeć, płakać i krzyczeć. To był dla nas wielki szok!
Chłopcy z 1D zaśpiewali 3 piosenki, coś tam powiedzieli przez mikrofon i znikli z sali w otoczeniu ochroniarzy. Przez cały ich występ czułam na sobie spojrzenie Harry'ego.
Nagle dostałam sms'a od nieznanego numeru:
" Czekamy przed szkołą w tour busie " - H.S
Już wiedziałam że to sms od Harry'ego, zapisałam sobie jego numer i poszłam z uczniami z mojej klasy do naszej sali gdzie pani rozdała świadectwa i dyplomy oraz nagrody.
Odebrałam świadectwo,dyplom i mały upominek za bardzo dobre wyniki w nauce, po czym poczekałam z Lucy i resztą naszej szkolnej paczki i wyszliśmy z klasy. Tam się pożegnalismy i ja poszłam do chłopaków.Przywitałam się z nimi i odjechaliśmy, dzisiaj caly dzień chłopacy mieli spędzić u mnie i Liama w domu. Cieszyłam się z tego powodu. O 10:00 byliśmy pod domem, wysiedliśmy i weszliśmy do środka. Od razu pokazałam rodzicom co dostałam , byli ze mnie bardzo dumni. Następnie poszłam do siebie na górę się przebrać, ubrałam czarne legginsy i czarny t-shirt z białym nadrukiem a następnie zmyłam makijaż i włączyłam laptopa, od razu weszłam na skype i połączyłam się z Alicją.
Strasznie się stęskniłam za tobą-powiedziałam - Ja za tobą też- rzekła Aliss - Co porabiasz?-zapytałam - A wiesz własnie miałam wychodzić do sklepu z mamą ale ty zadzwoniłaś i tak o siedzę sobie i gadam- odpowiedziała - Aaaa okej, wiesz niedługo się widzimy kochana, przylecę do ciebie na wakacje ale nie mów nic twojej mamie i tacie okej ?- powiedziałam a na twarzy mojej przyjaciółki pojawił się wielki uśmiech.
Aaaaaaa! cieszę się!- krzyknęła moja przyjaciółka a ja się zaśmiałam - To kiedy przylatujesz? -zapytała po chwili - Nie powiem ci bo to niespodzianka hehe-powiedziałam- Ale ja nie lubię jak ty tak gadasz hehe bo się denerwuje i doczekać się nie mogę- powiedziała Aliss- Dobra powiem ci ale nikomu ani słówka okej?- powiedziała a moja przyjaciółka skinęła głową na TAK.
Więc będę u ciebie za tydzień , 2 tygodnie spędzimy razem a potem ty na 2 tygodnie przylatujesz do mnie- powiedziałam - Okej !-odpowiedziała moja przyjaciółka.Jeszcze chwilę pogadałyśmy a potem wyłączyłam laptopa.
O kurde! to już 13:00 ? za długo gadałam z Aliss- powiedziałam sama do siebie i w pośpiechu zeszłam na obiad, wszyscy już siedzieli przy stole.
Niall! zająłeś moje miejsce- rzekłam a blondyn się zaśmiał - Spokojnie Meg, usiądź koło mnie -powiedział Harry - Okej idę!-powiedziałam i zajęłam miejsce koło loczka.
Zjedliśmy obiad potem poszłam do sypialni rodziców powiedzieć im o wakacjach. Oni się zgodzili, zamówili mi bile do Polski, dali 500 funtów Podziękowałam im i wyszłam z pokoju.
Udałam się na zakupy. Kupiłam prezenty dla mamy Alicji, dla mojej przyjaciółki i jej brata.
Następnie poszłam sobie po kawę do Starbucks'a i wróciłam do domu. Zaczęłam sobie powoli pakować walizkę. Wzięłam dużą walizkę. Spakowałam do niej ciuchy, buty ,kosmetyki i prezenty dla przyjaciółki,jej mamy i brata. Około 17:00 zeszłam na dół, ja,Harry, Liam,Niall,Zayn i Louis oraz moi i Liama rodzice siedzieliśmy w salonie. Każdy siedział gdzie indziej aż w końcu ja poszłam do pokoju. Chwilę później przyszedł za mną Harry. Usiedliśmy u mnie na łóżku.Harry się do mnie przytulił i zaczął całować. A do pokoju weszła moja mama.
To ja wam nie przeszkadzam-powiedziała i wyszła z pokoju ze zdziwioną miną.
Gadaliśmy z Harrym o wszystkim i o niczym, tematy nam się nie kończyły.
Spać szłam o 22:00
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz