Czułam coś do niego ale nie chciałam mu tego mówić.
Siedziałam właśnie na lunch'u z Lucy, Andym,Davidem , Anabelle, Anne i Veronicą mieliśmy przerwę czterdziesto-minutową na lunch. gadaliśmy sobie, śmialiśmy się i ogólnie lepiej się poznawaliśmy. Dochodziła godzina 11:40, więc nasza grupka wstała z krzeseł i poszliśmy
na angielski który miał być w sali nr. 310 . Usłyszeliśmy dzwonek i szybko biegliśmy żeby się nie spóźnić. Dobiegliśmy tam w 4 minuty, nie spóźniliśmy się. Pani weszła do klasy a my wszyscy za nią. Usiedliśmy do ławek, ja siedziałam z Lucy na samym końcu sali w ostatniej ławce.
Angielski minął szybko, potem mieliśmy 2 wf, historie i przyrodę.Po skończonych lekcjach o 15:30 wyszłam ze szkoły sama bo Lucy się zwolniła godzinę wcześniej. Czekałam przed szkołą na Liama bo miał mnie dziś odebrać ale jego nie było, zamiast jego przyjechał Harry. Oczywiście porobił sobie zdjęcia z fankami i fanami, rozdał kilka autografów i wsiadłam z nim do jego samochodu.
Hejka piękna-odparł loczek - No hej a co ty tu robisz? Nie powinieneś być w Londynie czy gdzieś tam ?- zapytałam - Nie hehe, przyjechałem do ciebie, Liam mi pozwolił po ciebie przyjechać-odpowiedział - Ahh tak, to taki spisek przyjacielski?- odpowiedziałam pytając- No troszkę tak-dodał Harry.
Przez resztę drogi nie odzywaliśmy się do siebie, dopiero jak dojechaliśmy na parking przy galerii.
Ej do domu miałeś mnie zawieść a nie do galerii!-powiedziałam - Wybacz Meg, ale zabieram cię dziś na kawę - odpowiedział Hazz - No dobrze -powiedziałam.
Wyszliśmy z samochodu, Harry i Ja weszliśmy do galerii, oczywiście nie odbyło się bez robienia zdjęć i rozdawania autografów, Czekałam na Harry'ego w kawiarni , po 15 minutach przyszedł i zamówił dla nas Latte Macchiato
Dziękuje-odparłam i zaczerpnęłam łyk pysznej kawy - Nie ma za co - powiedział Harry.
Gadaliśmy o wszystkim i o niczym, było fajnie. Gadało mi się z Harrym jak z własnym bratem.
Ok 17:00 wyszliśmy z galerii, mieliśmy już wchodzić do samochodu gdy Harry przyciągnął mnie do siebie.
Słuchaj Meg, znamy się nie za długo ale od pierwszego spojrzenia na ciebie wiedziałem że jesteś tą jedyną, więc mam do ciebie pytanie... * Harry chwile się zaciął * ...
Pytanie brzmi: Maggie, czy zostaniesz moją dziewczyną? JA CIĘ KOCHAM! - powiedział Harry i mnie pocałował w usta co ja odwzajemniłam.
Tak zostanę-odpowiedziałam. Wiedziałam na co muszę być przygotowana, na hejty itp. Ale miałam to gdzieś. Eleanor, dziewczyna Louisa też to przeżywała, tak samo jak Perrie i Danielle, ja też to przeżyję i będzie dobrze.
Wsiedliśmy z Harrym do auta i ruszyliśmy w drogę. O 17:40 byliśmy pod moim domem.
Harry wjechał na posesję i wysiedliśmy z samochodu po czym Harry go zamknął i weszliśmy do środka.
Hej wszystkim-odparłam - No cześć córcia co tak późno ?- powiedział tata - A wiesz byłam jeszcze z Harrym na kawie - odpowiedziałam - Dzień dobry-powiedział Harry - Dzień dobry - odpowiedział mój i Liama tata.Harry dziś miał nocować u Liama. Cieszyłam się z tego powodu. Po zjedzonej kolacji poszłam do siebie na górę się ogarnąć. Odrobiłam lekcje, spakowałam się na jutro do szkoły i poszłam się wykąpać, umyłam też włosy. Ok pół godziny później siedziałam na łóżku u siebie w pokoju i gadałam na skype z Alicją i jej mamą. Spać szłam po 22:00

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz