sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 2, Cz.4 - " Druga część wakacji "

Alicjaa! obudź się spóźnimy się na samolot!-krzyczałam na cały jej pokój a ta wstała i zerwała się z łóżka jak opętana, a ja zaczęłam się śmiać po czym pokazałam jej zegarek który wskazywał godzinę 5:00, o 8:30 mieliśmy samolot. Alicja popędziła w stronę łazienki, po 10 minutach przyszła cała gotowa i zabrałyśmy nasze rzeczy po czym zeszłyśmy na dół.
Zjadłyśmy śniadanie, ubrałyśmy buty i wyszłyśmy z domu. Mama Aliss zawiozła nas na lotnisko na którym byłyśmy o 5:50, wzięłyśmy nasze rzeczy, pożegnałyśmy się z mamą Aliss po czym weszłyśmy do budynku, to na wielkiej elektronicznej tablicy oznaczającej " Check-in" znalazłyśmy numer naszegoo lotu, udałyśmy się z walizkami do odpowiedniego stanowiska i stanęłyśmy w kolejce, Kiedy nadeszła nasza kolej to miła pani w rudych włosach sięgających jej do ramion 
sprawdziła nasze dokumenty ( paszport i wizę ) po czym oznakowała moją i Alicji walizkę tak samo zrobiła z moją torbą z laptopem i moim i mojej bff plecakiem. Po czym wydrukowała nam nasze karty pokładowe na których znajdował się numer i kierunek rejsu, godzina zakończenia odprawy i godzina odlotu, oraz nasze miejsce w samolocie moje 21c  ( przy okienku ) oraz 20c miejsce Alicji i numer gate'u - czyli odpowiedniej bramki w poczekalni.Po tym udałyśmy się na kontrolę paszportową oraz bezpieczeństwa. Przeszłyśmy przez bramki,odbyło się bez żadnych komplikacji.
Wreszcie usiadłyśmy w poczekalni, spojrzałam na zegarek, godzina  7:00, miałyśmy jeszcze 1,5h do naszego lotu. Wyciągnęłam telefon i zrobiłam mi i Aliss selfie i wstawiłam je na instagrama, po czym miałam już chować telefon gdy zaczął dzwonić.
Tak słucham?-powiedziałam - Córeczko jesteś już w samolocie?-zapytała się mnie mama- jeszcze nie za 1,5h mamy samolot-odpowiedziałam pogadałam jeszcze chwile z mamą po czym schowałam telefon do kieszeni. Nagle podeszła do nas młoda dziewczyna, wyglądała na 15-16 lat.
Erm, ty jesteś Maggie Payne?-zapytała dziewczyna a mnie totalnie zamurowało- Tak, to ja a co chodzi?-zapytałam - Mogę sobie zrobić z tobą zdjęcie - zapytała - No jasne-odpowiedziałam i ustawiłam się do zdjęcia po czym Alicja zrobiła nam zdjęcie i oddała dziewczynie telefon - Dziękuje- odpowiedziała dziewczyna i odeszła, podeszła do jakiejś pani to pewnie jej mama była. 
Ej no jak ty masz sobie robić zdjęcia z fankami 1D i przez ciebie nie zdążymy na samolot to cię uduszę-powiedziała Alicja- Wyluzuj maleńka- powiedziałam i wstałyśmy z krzeseł bo na zegarze wybiła godzina 8:00 więc ruszyłyśmy w stronę kolejki prowadzącej do samolotu tzn przejścia prowadzącego na powietrze gdzie czekał już samolot. Stałyśmy z Aliss jako 10-11 także szybko to zleciało i kiedy nadeszła nasza kolej to  podałam  z Alicją miłej pani nasze karty pokładowe,ta coś tam zrobiła i połowę ich  nam oddała. Przeszłyśmy "rękawem" wprost do naszego samolotu, na końcu "rękawa"przywitały nas stweardessy, aż w końcu zajęłyśmy nasze miejsca. Od razu napisałam smsa do mamy że siedzimy już w samolocie. 
Punktualnie o 8:30 samolot wystartował. Potem dostałam smsa od mamy że z lotniska odbierze nas piątka z 1D i ochroniarze.
Resztę lotu spędziłam z moją bff w ciszy, ja spałam , Alicja czytała książkę. W końcu się obudziłam a raczej Aliss mnie obudziła z informacją że jesteśmy na miejscu, Samolot wylądował. Wyszłyśmy z niego i poszłyśmy odebrać nasze walizki, po wzięciu walizek zobaczyłam chłopaków z 1D i ochroniarzy, od razu z nimi się przywitałyśmy się z nimi po czym poszłyśmy na pociąg, zajęliśmy miejsca w pociągu i ruszyliśmy.
Resztę dnia spędziłam z 1D i moją bff w domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz