sobota, 27 czerwca 2015

Rozdział 3, Cz.4-" Ściągnięcie gipsu, wyprowadzka do Londynu "

Minął miesiąc od wypadku, dziś mam jechać na ściągnięcie gipsu.
Dochodziła właśnie godzina 11:00, wyszłam o kulach z pokoju i zeszłam
pomału ze schodów , wyszłam z mamą z domu, po czym mama zakluczyła dom i wsiadłyśmy
do auta i odjechałyśmy do szpitala, dojechałyśmy tam o 11:30 , wysiedliśmy z auta, mama zakluczyła samochód i udałyśmy się do wejścia do szpitala, minęło 10 minut i weszłam do sali gdzie ściągnęli mi gips, następnie lekarz zapisał mi jakąś maść i powiedział że mam jeszcze sobie robić opatrunki.
O 11:40 siedziałyśmy z mamą na kawie w szpitalnej kawiarence, potem wyszłyśmy ze szpitala i wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy do domu, w którym byłyśmy o 12:10.
Weszłam do pokoju, zaczęłam się do końca pakować, gdyż się dziś wyprowadzam do Londynu
do chłopaków z 1D, bo jeśli oni wyjadą w trasę to zajmę się ich domem a przy okazji zacznę się "usamodzielniać" . Wszystkie formalności z przeprowadzką miałam już załatwione także spoko.
Pakowanie skończyłam po 14:00, zajęło mi to dużo czasu, kilka rzeczy też zostawiam tutaj bo nie biorę tam wszystkiego. Będę spała z Harrym, on ma dużą garderobę i już mi mówił że się pomieszczę.
Zniosłam moje walizki po czym wyszłam z domu, pociąg miałam na 15:47, a była już 14:56 , także szłam szybkim krokiem, o 15:30 byłam na miejscu, znalazłam mój pociąg i wsiadłam do niego, zajęłam swoje miejsce i położyłam walizki, na szczęście w moim przedziale siedziałam sama.
O 18:00 byłam już w Londynie, wzięłam moje walizki i wyszłam z pociągu, na peronie czekał na mnie Hazza i Liam , od razu się z nimi przywitałam, po czym poszliśmy do auta, Hazza schował moje walizki do bagażnika i ruszyliśmy, pod czas podróży do ich willi, gadaliśmy o ich trasie itp.
O 18:40 byliśmy na miejscu, ich willa znajdowała się na obrzeżach Londynu.
Willa była przepiękna
wjechaliśmy na posesje, następnie dżentelmen Louis wysiadł z auta i otworzył mi drzwi, za nim wysiadł Harry, który wyjął moje walizki z samochodu, weszliśmy do środka.
Zaparło mi dech w piersiach, wnętrze domu było przepiękne, takie eleganckie.
Z kuchni unosił się zapach kawy, od razu tam poszłam a w kuchni była reszta 1D, przywitałam się z nimi i poszłam do Hazzy, weszliśmy po schodach do góry, po czym weszliśmy do sypialni Harry'ego, tzn teraz jego i mojej sypialni.
Hazz otworzył garderobę, faktycznie zmieszczę się w niej-rzekłam i zaczęłam się rozpakowywać. W jednej walizce miałam elektronikę ( laptop, telefon, ładowarki i aparat ) , w drugiej walizce miałam ciuchy a w trzeciej buty, natomiast w torbie podręcznej miałam kosmetyki.
Rozpakowanie się zajęło mi jakieś 2h, następnie poszłam do łazienki , wzięłam prysznic i poszłam do sypialni, napisałam mamie smsa że idę spać i że jutro zadzwonię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz