sobota, 24 stycznia 2015

Rozdział 1, cz.4 - " Pierwszy dzień w nowej szkole "

Rano wstałam o 6:30, zeszłam z łóżka i udałam się w kierunku łazienki. Ok 7:00 wyszłam z łazienki cała ogarnięta i ubrana.
Byłam ubrana tak:


rozczesałam włosy i związałam je w wysoką kitkę po czym zeszłam na dół. Była godzina 7:47.
Mama podała mi śniadanie i gorące kakao. Rodzice wrócili przed wczoraj a wczoraj mama poszła zapisać mnie do nowej szkoły i dzisiaj tam idę po raz pierwszy.
Zjadłam śniadanie, dochodziła godzina 8:00 więc zarzuciłam plecak na plecy i wyszłam z mamą z domu, wsiadłyśmy do auta po czym o 8:30 byłam pod nową szkołą. Była duża. Mama po drodze mówiła mi że Liam tu chodził i że jego była pani teraz będzie moją wychowawczynią.
Pożegnałam się z mamą i wysiadłam z samochodu. Gdy weszłam na teren szkoły czułam na sobie spojrzenia innych. Nie dziwię się, jestem tu nowa. To ponoć najlepsze liceum w Wolverhampton.
Weszłam do szkoły, udałam się na tablicę informacyjną, spojrzałam na plan a później na telefon, była godzina 8:48, a o 9:00 miała zacząć się pierwsza lekcja i to godzina wychowawcza. Szybko odnalazłam klasę. Stanęłam zboku i czekałam na nauczycielkę. o 8:58 przyszła nauczycielka i otworzyła salę, wszyscy weszliśmy do środka. Gdy wszyscy zajęli swoje miejsca a ja zostałam na środku sali to pani powiedziała abym usiadła do pierwszej ławki i tak też zrobiłam.
Chwilę później się przedstawiłam ale gdy wypowiedziałam swoje nazwisko to wszyscy zrobili wielkie oczy, domyślili się że jestem siostrą Liama z 1D. 
Na godzinie wychowawczej gadaliśmy głównie o zachowaniu się wobec nowych uczniów itp.
Na przerwie podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
Hej, jestem Lucy a ty ?- zapytała dziewczyna i podała mi rękę 
Ja- jestem Maggie, miło mi cię poznać Lucy-odpowiedziałam
Lucy- mi ciebie też, jak chcesz to mogę cię teraz oprowadzić po szkole.
Ja- no jasne jeśli masz taką ochotę to tak.
Lucy oprowadziła mnie po szkole, przeszłyśmy 3 piętra ( ta szkoła była na prawdę wielka ).
Na szczęście dobrze że ją poznałam bo bym się zgubiła. Drugą lekcją była lekcja muzyki, czego ja nie za bardzo lubiłam, ale po wejściu do klasy okazało się że na ścianach wiszą zdjęcia zagranicznych zespołów , wokalistów itp. Wśród nich było 1D, Justin Bieber itp.
Usiadłam z Lucy w ostatniej ławce, mieliśmy mieć kartkówkę z dialogów w sklepie. Ja powiedziałam pani że jestem nowa i mogę pisać tą kartkówkę bo w Polsce miałam same 5 i 6 z angielskiego. Napisaliśmy tą kartkówkę po czym rozmawialiśmy o naszych ulubionych gwiazdach. Większość dziewczyn mówiła o 1D i JB. Byłam z tego faktu zadowolona bo ja również uwielbiałam 1D a co do JB to z chęcią go chciała poznać osobiście bo też jest spoko i lubię jego muzykę.
Resztę dnia spędziłam w nowym, fajnym towarzystwie. Poznałam dużo nowych osób. 
Ale najbardziej zaprzyjaźniłam się z Lucy. Ona też była fanką 1D.
Na długiej przerwie spisałam plan lekcji od Lucy na cały tydzień.
Lekcje skończyliśmy o 14:30. Czekałam przed szkołą na mamę aby mnie odebrała ze szkoły ale się nie doczekałam za nią. Przyszedł po mnie Liam. 
Liam- cześć siostra!
Ja- hej!
Liam- mama nie mogła przyjechać bo jest w pracy z tatą
Ja- no okej 
Po drodze wstąpiłam z Liamem do pobliskiej kawiarni na kawę, pogadaliśmy chwilę. Liam zamówił taxówkę. Wypiliśmy kawę i wyszliśmy przed budynek. Taxówka już czekała.
O 15:30 byliśmy już z Liamem w domu. Poszłam do siebie na górę, spakowałam się na jutro po czym zeszłam na dół na obiad. 
Ja- Liam, nie wiedziałam że umiesz tak dobrze gotować. Obiad jest pyszny.
Liam- ależ dziękuje za te miłe słowa

Resztę dnia spędziłam z bratem i naszymi rodzicami w domu. Spać poszłam już o 21;00 bo jutro miałam na 8:00 do szkoły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz