Przed szkołą pożegnałam się z nią i wsiadłam do samochodu mojej mamy bo przyjechała po mnie.
Pojechałyśmy na zakupy. Była godzina 15:00, najpierw wstąpiłyśmy na pocztę, potem do banku a na końcu poszłyśmy do supermarketu. Zrobiłyśmy duże zakupy, zapłaciłyśmy za nie i wpakowałyśmy je do auta, po czym zajęłyśmy nasze miejsca i ruszyłyśmy. W czasie drogi gadałyśmy o wszystkim i o niczym. Mama mi powiedziała że w domu czeka na mnie niespodzianka ale nie chciała powiedzieć co. O 17:00 byłyśmy w domu. Rozpakowałyśmy zakupy, ja poszłam do siebie na górę.
Gdy siedziałam na łóżku pisząc smsy z moją BFF z Polski to ktoś wszedł do mojego pokoju.
Mógłbyś zapukać braciszku a nie jak do siebie wchodzisz- odparłam widząc Liama stojącego już w moim pokoju
Ahh przepraszam, następnym razem ok?-powiedział Liam i przybliżył się do mnie
Co byś chciał?-zapytałam
Wiesz jedziesz ze mną do Londynu dzisiaj, tam spotkamy się z resztą 1D i będziemy nocować w hotelu i ogólnie jutro będziesz na naszym koncercie, wszystko od kulis zobaczysz itp - gadał Liam a mi oczy z orbit prawie wyleciały - Wiesz to ta niespodzianka- dodał Liam
Dzięęęęęęęęęęęęęęęęęęękuje! jesteś najlepszym bratem na świecie!-wstałam i przytuliła Liama.
Spakuj się, o 19:00 mamy pociąg do Londynu-powiedział Liam i wyszedł z pokoju
Napisałam smsa do Alicji że nie wyjeżdżam do Londynu na cały weekend itp. po czym zaczęłam się pakować, nie brałam za dużo tego jak na 3 dni, bo stwierdziłam że kupię sobie coś w Londynie, no ale tu jest problem bo nie mam już moich oszczędności które przywiozłam ze sobą z Polski.
Wzięłam walizkę i zeszłam na dół. Zasiadłam z rodziną do kolacji po czym poprosiłam mamę i tatę aby mi dali coś kasy żebym sobie mogła kupić jakieś rzeczy w Londynie.
Dostałam od rodziców po 150 funtów. Razem miałam 300 funtów na wydanie w Londynie.
Podziękowałam im za to, po czym o 18:20 wyszliśmy z domu, rodzice zawieźli mnie i Liama na stację kolejową. O 19:00 siedziałam już z Liamem w pociągu. Rzecz jasna siedziało z nami dwóch ochroniarzy też. O 21:00 byliśmy w Londynie, wysiedliśmy z pociągu, na stacji czekał na nas Harry i reszta 1D.
Hejka Meg!-rzekł Niall i przybił ze mną żółwika - Hej-odparłam
Mrrr ależ ty piękna jesteś - rzekł Harry i mnie przytulił- Wiem -odparłam i lekko się zaśmiałam
Siemka!- przywitał się ze mną Zayn a następnie Louis.
Chwilę pogadaliśmy i pojechaliśmy limuzyną do hotelu pięciogwiazdkowego, po drodze Liam powiedział że będę miała pokój z Lou ( stylistką ) One Direction, ucieszyło mnie to.
Pół godziny później byliśmy wszyscy pod hotelem. Wzięłam z Liamem nasze walizki i ruszyliśmy przed siebie. Weszliśmy do hotelu, ochroniarze nie opuszczali nas na krok. Musieli pilnować 1D aby nic im nikt nie zrobił. 1D mieli "swój " apartament na 3 piętrze , a reszta składu czyli stylistka, wizażystka itp mieli pokoje na przeciwko ich drzwi od apartamentu.
Gdy dotarliśmy na 3 piętro to od razu każdy rozszedł się po pokojach.
Weszłam do środka do pokoju, zapoznałam się od razu ze stylistką 1D, była na prawdę sympatyczna. Załapałam z nią świetny kontakt. Rozpakowałam się, po czym poszłam się umyć.
Szłam spać około 1:00 w nocy bo rozmawiałam z Alicją na Skype.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz